top

Logowanie

Wesprzyj Bajkownię

     Twórz z nami Bajkownię!

Kto jest Online

Odwiedza nas 235 gości oraz 0 użytkowników.

Przyjaciele Bajkowni


wiersze i wierszowane bajki dla dzieci i dla dorosłych


Bogdan Dmowski czyta wiersze i wierszowane bajki dla dzieci i dla dorosłych


bajki dla dzieci


zloty jez


© Copyright by Bajkownia.org - Fabryka Bajek, Powered by Joomla! Valid XHTML and CSS.

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

 

Bajka pomagajka - idziemy pierwszy raz do przedszkola - "Magiczna Ola"

 

Puk puk – zapukało słoneczko swoimi długimi promieniami w okienko Malej Lu.

- Dzień dobry, pora wstawać – Lu przetarła oczka i zastanawiała się czy to sen?

- Kochanie wstajemy – powiedziała Mama i obdarzyła Małą przesłodkim buziakiem.

Lu od razu z radością zerwała się z łózka.

- Mamo to Ty! – uśmiechnęła się i mocno przytuliła do mamy.

 

Mała Lu mieszkała w malej chatce na skraju lasu razem z mamą. Tata myszki pracował daleko, tak daleko, że ona sama nie wiedziała gdzie to jest, ale gdy tylko mógł od razu przyjeżdżał do swojej córeczki. Lu uwielbiała spędzać czas z mama i babcią, która niemal codziennie je odwiedzała. Lu była przeuroczą szaro-białą myszką z różową kokardką na ogonie. Całe dnie spędzała na zabawie to w chowanego, to w dom, to w malowanie, czytanie bajek i zawsze jej towarzyszyła mama i babcia. Jednak pewnego dnia ta sytuacja miała się zmienić...

- Mamo, mamo co dzisiaj będziemy robić? Czy przyjdzie Babcia? – wołała od rana.

Mama chwile milczała i szepnęła do Małej Lu:

- Dzisiaj mam dla Ciebie niespodziankę, pójdziemy w pewne magiczne miejsce.

- Hmm... magiczne miejsce, a gdzie, a co tam będziemy robić, a będzie tam babcia? – Lu zadawała tysiące pytań, lecz mama nie zdradzała jej tajemnicy.

Lu i mama zjadły pyszne śniadanie, ubrały się i wyszły z chatki, szły i szły pięknym lasem, po drodze mijając tez inne myszki zmierzające w tym samym kierunku.

- Mamo, a gdzie my idziemy, gdzie babcia? – pytała cała drogę – Czemu te wszystkie myszki idą za nami? - Już jej się to bardzo nie podobało.

- Ja chce być tylko z Tobą w magicznym miejscu – głośno mówiła.

- A gdzie mój wózeczek? Nóżki mnie już bolą! Mamo, mamo!!! - krzyczała.

Mama spokojnie pogładziła Małą po główce i powiedziała:

- Widzisz to duże drzewo tam niedaleko ?

- Widzę... - odpowiedziała Lu.

- Jeszcze chwila i będziemy na miejscu – powiedziała Mama.

Lu już zniecierpliwiona zaczęła się ociągać i marudzić, jednak gdy były coraz bliżej dużego drzewa, zaczęła mocniej trzymać Mamę za rękę.

- Mamo , mamo co to jest , gdzie my jesteśmy? - pytała, gdy dotarły już na miejsce.

- Pamiętasz jak Ci rano mówiłam o magicznym miejscu? Oto już jesteśmy. Podoba Ci się? - zapytała Mama

Za wielkim drzewem znajdowało się przedszkole, dla myszek, ale to nie było zwykłe miejsce. Wszędzie były kolorowe balony żółte, zielone, niebieskie, czerwone, a nawet tęczowe. Piękne zabawki misie, samochodziki, lale czekały z utęsknieniem na swoich nowych przedszkolaków, aż wyciągały do nich swoje zabawkowe rączki. Plac zabaw pełen huśtawek, koników, zjeżdżalni, tak to było idealne miejsce do zabawy.

 Lu milczała, rozglądała się dookoła. Chciała i nie chciała pobiec do bawiących się wesoło i śmiejących innych myszek.

- Mamo chodź , chodź, ze mną na bujaczki. Nie, na zjeżdżalnię. Nie, pobawmy się w dom! – krzyczała , lecz mama nie pobiegła za nią. Zdziwiona i wręcz zrozpaczona, wróciła do Mamy i złapała ją mocno za rękę.

- Czemu ze mną nie idziesz? -pytała ze łzami w oczach.

- Pamiętasz? To jest magiczne miejsce, tak? A magia występuję w bajkach dla dzieci, tak? Wiec Mama nie może tam iść. Widzisz te Panie, które bawią się z myszkami, to zaczarowanie wróżki i one będą się Tobą opiekować, jak Mama wróci do domu - tłumaczyła.

- Nie możesz się bać, przecież w magicznej krainie wszyscy są szczęśliwi i wesoło się bawią - mówiła - a mama cały czas będzie o Tobie i słać Ci buziaki z oddali.

 - Nie Ty, to babcia ze mną tu przyjdzie, nie znam tych myszek i nie chcę! Chcę bawić siętutaj z babcia!- krzyczała coraz głośniej.

- Kochanie Babcia tez nie jest wróżką przedszkolną i nie będzie mogła zostać z Tobą w magicznym miejscu. Mama będzie cały czas myślała o Tobie, dobrze? Obiecuję, że jak nadejdzie czas powrotu do domu, przyjdę po Ciebie razem z babcią i tu tez będzie czekała na Ciebie niespodzianka - uśmiechnęła się do Lu i powoli zaczęła się oddalać.

     Mała Lu chciała i bała się zostać w nowym miejscu, ale w tym momencie podbiegła do niej inna mała myszka z piękna lalką i powiedziała:

- Cześć jestem Ola, pobawisz się ze mną? - zapytała

- Nie, idź sobie i oddaj mi tą lalkę, to moje! – krzyczała Lu

- Ale ja pierwsza ją wzięłam i dlaczego na mnie krzyczysz? Chciałam się tylko z Tobą pobawić  - i Mała Ola odeszła ze łzami w oczach.

Lu została sama na środku placu, inne dzieci wesoło się bawiły, a ona była obrażona na całyświat. Nie chciała się bawić, ani rysować. Nawet pyszne lody nie poprawiły jej humoru.

I tak minął pierwszy dzień w magicznym miejscu Malej Lu.

      Gdy wracała do domu z mama i babcia, cały czas się żaliła, że to miejsce jest okropne i więcej tam nie pójdzie, ale również dopominała się swojej magicznej niespodzianki, którą obiecała jej Mama. Wszystkie udały się na plac zabaw, gdzie został zorganizowany festyn dla myszek. Szaleństwu barw, muzyki i zabawy nie było końca. Myszki puszczały bańki, biegały z kolorowymi balonami. Mała Lu była prze szczęśliwa, ze jest tu razem z Mama i babcia. Była tam kolorowa huśtawka, dla trzech myszek i jedno miejsce, było wolne.

- Patrz Lu wolne miejsce na huśtawce, chodź się pohuśtamy – zawołała babcia.

Mała od razu pobiegła, jedną z bujających się myszek była Ola z magicznego miejsca, i gdy tylko zobaczyła Lu zawołała:

– Tylko znowu nie krzycz, tak nie można, trzeba się dzielić.

Malej Lu zrobiło się przykro. Babcia zauważyła że myszka żałuje swojego zachowania w przedszkolu. Dała jej kolorowego balona, a Lu już wiedziała co ma zrobić, podbiegła do Oli z dużym balonem i ją przeprosiła.

     Dziewczynki całe popołudnie bawiły się już razem, aż nie chciały iść do swoich norek , tak im się to kolorowe szaleństwo podobało. Jednak nadszedł wieczór i musiały iść do domków. Na pożegnanie Ola zawołała do Lu

- Do zobaczenia jutro w magicznym miejscu, pokażę Ci więcej magicznych zabaw.

Lu się zawahała, jednak odpowiedziała:

Tak jutro będzie jeszcze więcej zabawy.

I od chwili kiedy Lu poznała co to zabawa, wręcz magiczna zabawa z nową przyjaciółką Olą, już nie marudziła, że nie chce chodzić do przedszkola, wręcz przeciwnie, sama ściągała Mamę z łóżka, by jak najszybciej dotrzeć do magicznego miejsca, gdzie wszyscy są życzliwi i bawią się radośnie.

Dodaj bajkę

Szukaj

"Odkryj e-wolontariat"

Bajkownia.org - Fabryka Bajek nagrodzona!

Bajkownia.org -Fabryka Bajek zajęła 2 miejsce w ogólnopolskim konkursie "Odkryj e-wolontariat""

Patronat medialny

 

 190x120 anim bajk

 

Bajkownia.org - Fabryka Bajek wspiera akcję Ministerstwa Środowiska - "Pobierz aplikację na smartfona i zagraj z dzieckiem w „Posegreguj śmieci”.  Sprawdź kto z Was zostanie mistrzem w segregowaniu?"

Bajkownia.org - Fabryka Bajek dla dzieci - druga tura konkursu na najlepsze strony Internetu

 

Bajkownia.org - Fabryka Bajek dla dzieci - Złota Strona Tygodnia Wprost lipiec 2012