top

Logowanie

Wesprzyj Bajkownię

     Twórz z nami Bajkownię!

Kto jest Online

Odwiedza nas 135 gości oraz 1 użytkownik.

Przyjaciele Bajkowni


wiersze i wierszowane bajki dla dzieci i dla dorosłych


Bogdan Dmowski czyta wiersze i wierszowane bajki dla dzieci i dla dorosłych


bajkowy podcast okladka


bajki dla dzieci


zloty jez


© Copyright by Bajkownia.org - Fabryka Bajek, Powered by Joomla! Valid XHTML and CSS.

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Bajka dla dzieci - Gapcio i Czupurek. Kamyczek

Gapcio założył się z Czupurkiem, kto nazbiera więcej ładnych kamyczków. Przegrany stawia, z pieniążków uskładanych w swojej skarbonce, duuuużą porcję lodów włoskich z cud-polewą truskawkową.
Czupurek miał farta i w mgnieniu oka napotkał na swojej drodze dwa dorodne, wytworne krzemienie. - Popatrz, Gapciu, mógłbym z nich nawet wykrzesać parę skierek, potrzebnych do rozpalenia ogniska; tak, gdyby nam skostniały nieco paluszki – rzekł ożywiony i zadowolony ze znaleziska Czupurek.


Może i te krzemienie były kamieniem węgielnym w rozwoju wartkiej akcji ich zakładu, ale posępny – i jakby nie było: zazdrosny troszkę – Gapcio, nie miał najmniejszej ochoty ciągnąć tego tematu. Tak bardzo starał się dorównać bratu, że z tego chcenia, chłopiec, zamyślił się i potknął...
„Ehhhh...” – westchnął i ze złością kopnął kamyk, o który właśnie uderzył się. Nijak ten odłamek skalny nie miał się do skarbu Czupurka. Był mały, chropowaty, szary i przeraźliwie brzydki, bez wyrazu.
 - Ojej – usłyszał jakiś cieniutki głosik, dobiegający z ziemi, od strony, w którą potoczył się maleńki głazik.
Gapcio spojrzał tam i zdumiał się bardzo. Przetarł oczka. No nie, toż to jęknął właśnie ów sprawca potknięcia się!
 - Czemu mnie kopnąłeś? – spytał, jakby nigdy nic, a Gapciowi aż odebrało, na chwilę, mowę.
 - Yyyyy... – dukał, oniemiały. – ... myślałem, że jesteś zwykłym kamieniem.
 - Bo jestem – odparł Kamyczek. – Czy to, że ty jesteś zwykłym chłopcem zobowiązuje do tego, aby kopać cię, tudzież sprawiać ci ból w jakikolwiek inny sposób? Nie! Zatem: nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe! – ciągnął. – I choć, jakem rzekł już, zwykłym kamieniem jestem, serca jak pospolity głaz nie mam, i nie mógłbym skrzywdzić ciebie, choć ty uczyniłeś to mnie.
Gapcio zawstydził się i poczuł jak pąsy idą od dołu do góry, niczym para w kotłującym się od gorąca czajniku. Osiągnęły już punkt kulminacyjny i właśnie, z głośnym gwizdem, całe zażenowanie ulatniało się płonącymi uszkami. - Przepraszam – cichutko wysyczał, naprawdę nie lada zakłopotany.
 - Dobrze już, dobrze – Kamyczek już dawno zapomniał wszelkie winy swojemu niedawnemu oprawcy, zdejmując tym samym kamień z serca zatroskanego chłopca.
 - Nie jesteś chyba w najlepszym nastroju – Kamyczek, choć może niezbyt urodziwy, za to bystry był i spostrzegawczy.
 - Taaaa. Założyłem się z bratem, kto będzie miał lepszy zbiór kamyków. Ale idzie mi faktycznie... jak z kamienia – żale popłynęły wartkim strumieniem.
Kawałeczek bryłki, chcąc oderwać chłoptasia od posępnych myśli, zaczął opowiadać mu o swoich przygodach. Jak to wylądował na dnie jeziora, gdy jakiś urwis począł puszczać nim kaczki na wodzie. Mówił o lawinie, którą nieopatrznie spowodował, gdy – na skutek przeziębienia – kichnął i potoczył się spadzistym zboczem, ciągnąc za sobą niezliczone rzesze znajomych bliższych i dalszych. O tym, że w zamierzchłych czasach opalał się właśnie, gdy usłyszał pamiętne słowa: „kto jest bez winy, niechaj pierwszy rzuci kamieniem” (już skulił po sobie uszy, albowiem nie zamierzał nigdzie lecieć, ale – o dziwo – nikt jakoś po niego nie sięgnął). Nawet kiedyś wdarł się do czyjegoś buta, tak z czystej ciekawości, a potem przez pół dnia wzajemnie siebie ugniatali – ktoś deptał jego, on zaś uwierał tego ktosia. Mówił też o braciach i siostrach, z których wznoszono kościoły, budowle, mury; i łkać począł rzewnie, gdy doszedł do słów, iż gdzieniegdzie zniszczono wszystko doszczętnie, tak, że nie pozostał kamień na kamieniu...
 - Czy chciałbyś zostać moim talizmanem? – wypalił Gapcio, czując, że znalazł nie tylko to, czego szukał, ale i wiernego kompana dziecięcych chwil.
 - Jeśli tylko nie będę ciążył w twej kieszeni, to chętnie, bardzo – Kamyczek rozpromienił się.
Tymczasem dobiegło ich, zbliżające się wciąż: - Hop hooop, Gapciu, gdzie jesteś?
 - Oooo, tutaj! Jużci myślałem, żeś przepadł jak kamień w wodę... – Czupurek z impetem wyskoczył z zarośli, wprost na brata. – I jak ci poszło? – zapytał i na dowód tego, że on nie próżnował, począł wyrzucać z kieszeni masę kamyków: rozmaitych kształtów, niespotykanych kolorów, o powierzchni gładkiej bardziej czy mniej. Nagle dostrzegł Kamyczek, ściskany kurczowo, w ręku brata. - To wszystko?! – skrzywił się z niesmakiem i lekkim jakby niedowierzaniem. - Wygrałem! Stawiasz lody! – pokrzykiwał, bez opamiętania.
 - W porządku, niech ci będzie... – Gapcio nie zamierzał się spierać. – Ale pamiętasz, jak mama czytała nam taką książeczkę, w której padły słowa: „Ty masz jakieś tam kamienie, za to Mój Kamyczek ma duszę...?”
Czupurek popatrzył tylko na brata z ukosa, niewiele rozumiejąc z jego dziwnych dywagacji. Cieszył się jednak niesłychanie na myśl, że jego skarbonka zostanie nienaruszona, a te lody... Mmmmm, już mu ciekła ślinka...
A Gapcio przepełniony był spokojem i radością, że oto zyskał nowego przyjaciela. A lody – faktycznie – należały się bratu, bo okazy, które przytachał, no no... będą się wspaniale prezentowały na ich wspólnej Półeczce Zdobyczy Wszelakich. A na lody to i on ma już nie lada chrapkę...
 - To chodźmy, nie ma na co czekać! – zakrzyknął, przytuliwszy jednocześnie swoje skromne, acz bezcenne przecież, znaleziątko...

6.07.08

 

Dodaj bajkę

Szukaj

"Odkryj e-wolontariat"

Bajkownia.org - Fabryka Bajek nagrodzona!

Bajkownia.org -Fabryka Bajek zajęła 2 miejsce w ogólnopolskim konkursie "Odkryj e-wolontariat""

Patronat medialny

 

 190x120 anim bajk

 

Bajkownia.org - Fabryka Bajek wspiera akcję Ministerstwa Środowiska - "Pobierz aplikację na smartfona i zagraj z dzieckiem w „Posegreguj śmieci”.  Sprawdź kto z Was zostanie mistrzem w segregowaniu?"

Bajkownia.org - Fabryka Bajek dla dzieci - druga tura konkursu na najlepsze strony Internetu

 

Bajkownia.org - Fabryka Bajek dla dzieci - Złota Strona Tygodnia Wprost lipiec 2012