top

Logowanie

Wesprzyj Bajkownię

     Twórz z nami Bajkownię!

Kto jest Online

Odwiedza nas 433 gości oraz 2 użytkowników.

Przyjaciele Bajkowni


wiersze i wierszowane bajki dla dzieci i dla dorosłych


Bogdan Dmowski czyta wiersze i wierszowane bajki dla dzieci i dla dorosłych


bajkowy podcast okladka


bajki dla dzieci


zloty jez


© Copyright by Bajkownia.org - Fabryka Bajek, Powered by Joomla! Valid XHTML and CSS.
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Bajka dla dzieci - O kurczaku i gęsi wyścigowej

Pewnego dnia, mały i strasznie żółty ptaszek, zwany dalej kurczaczkiem, zapragnął nauczyć się jeździć na gęsi wyścigowej. Nie było to proste. Gęś wyścigowa była bowiem duża, niebywale szybka i na dodatek miała śliskie pióra. Utrzymanie się na takiej gęsi nie było łatwe, bo śliskie pióra nie ułatwiały jazdy, gdy rozwijało się duże prędkości. Kurczaczek mógł się poślizgnąć i spaść.

Pozostawało zatem tylko jedno pytanie - kto go nauczy jeździć? Kto ma tyle cierpliwości i odwagi?
Nie mógł zwlekać. Czas upływał, a kurczak niczego nie wymyślił. Postanowił zapisać się do szkoły nauki jazdy. Tylko do której? Do starej kwoki? Czy do białej kaczki? Czy do szybkonogiej gęsi? Do starej kwoki nie mógł się zapisać. Była na urlopie; uczyła swoje kurczaki grzebać w ziemi i znajdować robaki. Kaczka, w związku z sezonem letnim, prowadziła kursy dla nurków. Nie pozostało nic innego, jak pójść do szybkonogiej gęsi. Bardzo się jej bał, była taka sroga. Stanął przed drzwiami i zajrzał przez okienko. Na widok strasznej gęsi, kurczaczkowi wszystkie pióra stanęły dęba. Kiedy wszedł do jej biura, nawet na niego nie spojrzała. Syknęła w jego kierunku by usiadł, co uczynił natychmiast. Gęś popatrzyła na przerażonego ptaszka znad okularów i oceniła jego strach. Był wielki. Wytłumaczyła mu, że gęsi nie uśmiechają się, bo nie potrafią, za to syczą doskonale. Kurczaczek po krótkiej rozmowie z gęsią opanował strach. Okazało się, że nie jest taka zła jak się wydawało. Kiedy przestał się już bać, gęś przeszła do wypełniania potrzebnych dokumentów. Trzeba było odpowiedzieć na kilka pytań. Czytała pytania kurczaczkowi, ten odpowiadał i gęś zapisywała odpowiedzi.
- Kurczaczku, jakiego koloru masz dziobek?
- Stara kwoka mówi, że malinowy, ale mnie się wydaje, że buraczkowy.
- Kurczaczku, czy wszystkie piórka masz żółte?
- Nie, dwa pod lewym skrzydełkiem mam jasnobrązowe - odpowiedział.
- Ile ważysz? Tylko się porządnie zastanów, nie możesz być zbyt lekki.
- chyba pięć... pięć... albo sześć deko... – odpowiedział kurczaczek, bojąc się, że będzie zbyt lekki i po chwili dodał. - Ale w dziobku mam dużo siły, potrafię nawet podnieść patyczek.
Gęś westchnęła. Jeszcze tylko badania.
- Kurczaczku, teraz muszę cię spytać o twoje zdrowie. Czy dużo dżdżownic zjadasz dziennie?
- Jedną - odpowiedział, rysując nogą kółko i patrząc gdzieś w podłogę.
- Teraz sprawdzimy czy dobrze widzisz. Ile mam ziarenek, na biurku?
- Cztery - odpowiedział szybko, bo tę odpowiedź znał, kaczka mu powiedziała gdy szukał szkoły.
Tak kurczaczek przebrnął przez wypełnianie dokumentów, badania i testy. Jeszcze tylko musiał odgadnąć co to za znak. Przyjrzał się i odpowiedział.
- Ten znak oznacza, że za dwa metry jest kurnik.
Po usłyszeniu tej odpowiedzi gęś, zapytała, czy jeździł kiedyś na gęsi wyścigowej, lub zwykłej? Kurczaczek zaprzeczył i przystąpili do nauki jazdy. Wyszli z biura na plac manewrowy. Gęś zaprowadziła go na pierwszy pas i przykucnęła. Teraz czas na kurczaka, musi na nią jakoś wskoczyć, wdrapać, czy dostać się w jakiś inny sposób na jej grzbiet. Wspinał się, choć skrzydełka mu się ślizgały, pomagając sobie dziobkiem, ratkami i po pół godzinie udało mu się usiąść na grzbiecie. Gęś wstała i upewniwszy się, czy wszystko w porządku, czy kurczak nie spadnie, czy nie boi się, bo jeśli tak to trochę ugnie nogi. Żółte stworzenie, było trochę zdenerwowane, ale nie przyznało się. Wyruszyli na pierwszą przejażdżkę. Jazda prostą drogą była nawet łatwa, ale zakręty okropnie trudne! Pierwszy jeszcze nie był taki ostry i kurczak ledwo, ledwo się utrzymał na grzbiecie. Na drugim zakręcie kurczaczek zjechał z grzbietu gęsi, niczym ze zjeżdżalni. Próbował na końcu złapać się za ogon, ale nie udało się. Zostało mu w skrzydlatej dłoni białe piórko z ogona. Jak to gęś zobaczyła, nic nie powiedziała, tylko syknęła, że przy takim uczniu zostanie jej goły kuper, za nim ten ukończy naukę. Kurczak zobaczył jak gęś przykucnęła i nie czekając na zaproszenie w pięć sekund wdrapał się na nią. Zakomunikował, że siedzi bezpiecznie i jest gotowy do jazdy. Gęsie pióra mało, że były śliskie, to tak się błyszczały, że można było się w nich przeglądać jak w lustrze. Kurczaczek, przekręcając łebek, to w prawo to w lewo, poprawiał piórka na swojej ptasiej głowie... aż tu nagle TRACH!! Był zakręt! Zapatrzony we własne odbicie kurczaczek, nie zauważył i nie zdążył się mocniej złapać... Biedak potłukł sobie trochę dziobek i odrapał prawą ratkę. Nie było mu do śmiechu, ale nie poddał się. Zobaczył przygotowaną gęś i szybko znalazł się na jej grzbiecie, gotowy do kontynuowania jazdy po krętej dróżce. Po całym dniu zmagań i wypadków, kurczak nauczył się jeździć. Był cały potłuczony, odrapany... Miał tak dużo siniaków, ale był szczęśliwy. Kiedy wszedł do kurnika, kury z kogutem na czele, podniosły raban:
- Co się stało? Kto cię tak urządził?
- W której szkole tak postępują z uczniami?????
- Co????
- Mów, kto cię tak skrzywdził?
W końcu kurczaczkowi udało się coś powiedzieć i wyjaśnił całe zamieszanie. Pokazał dokumenty, gdzie było napisane: „Ten oto odważny kurczaczek, z dwoma jasnobrązowymi piórkami pod lewym skrzydełkiem, może jeździć na gęsi zwykłej i wyścigowej, na tym i innym podwórku. Ja, właścicielka szkoły jazdy - Szybkonogiej Gęsi - nadaję mu tytuł kierowcy”. Kury jak to usłyszały szalały z radości... Zwołały wszystkie zwierzątka: krowę, źrebaka, czarną owcę, szarą kaczkę z rodziną, psa Azora i kota Milusia oraz inne zwierzęta i urządziły ogromne przyjęcie. Kurczaczek wiedział, że posiadać taki dokument może tylko odpowiedzialny obywatel kurnika i tak też się czuł. Był z siebie taki dumny, że długo po przyjęciu nie mógł zasnąć. Wiedział, że już nie musi śnić i marzyć o jeździe na gęsich. Wiedział, że jak tylko wstanie i zje dżdżownicę to będzie mógł jeździć gęsią wyścigową do samego obiadu. Zamknął czarne jak węgielki oczka i pogrążył się w błogim śnie...

 

Listen to "BP #063 - O kurczaczku i gęsi wyścigowej" on Spreaker.

Czyta Wojciech Strózik z Bajkowego Podkastu

Dodaj bajkę

Szukaj

"Odkryj e-wolontariat"

Bajkownia.org - Fabryka Bajek nagrodzona!

Bajkownia.org -Fabryka Bajek zajęła 2 miejsce w ogólnopolskim konkursie "Odkryj e-wolontariat""

Patronat medialny

 

 190x120 anim bajk

 

Bajkownia.org - Fabryka Bajek wspiera akcję Ministerstwa Środowiska - "Pobierz aplikację na smartfona i zagraj z dzieckiem w „Posegreguj śmieci”.  Sprawdź kto z Was zostanie mistrzem w segregowaniu?"

Bajkownia.org - Fabryka Bajek dla dzieci - druga tura konkursu na najlepsze strony Internetu

 

Bajkownia.org - Fabryka Bajek dla dzieci - Złota Strona Tygodnia Wprost lipiec 2012